Fundacja Edukacja dla Rozwoju EDU AFRYKA

Działając dzisiaj zmieniamy przyszłość. Nawet najmniejsza pomoc ma ogromną wartość

Święta w Beninie i w Togo.

 

 

Święta są dla dzieci. Dla dorosłych jest Nowy Rok. Tak twierdzi się w Beninie i w Togo.

 

W Beninie i w Togo Boże Narodzenie jest świętem kościelnym ale również jest okresem, w którym obdarowuje się dzieci prezentami. Wszyscy wiedzą, że są święta. Prawie nikt jednak nie wie na czym polegają i co z nimi zrobić. Powszechne jest stwierdzenie, że święta są dla dzieci a dla dorosłych jest Nowy Rok. Tak więc Boże Narodzenie kojarzone jest z zabawami dla dzieci i prezentami. Poza tym nie ma tutaj specjalnych tradycji związanych z tym świętem. 

 

Kto i z jakich pobudek obchodzi święte Bożego Narodzenia

Benin i Togo to kraje w Afryce Zachodniej, leżące nad Zatoką Gwinejską. Prawie 40% mieszkańców wyznaje animizm, przeróżne wierzenia plemienne a także na południu vodoun (często zwane mylnie voodoo. Voodoo jest praktykowane na Karaibach, w Brazylii i w Nowym Orleanie, w Afryce jest to kult vodoun, z którego wywodzi się voodoo). Pozostali to katolicy (30% w Beninie, 25% w Togo) oraz muzułmanie (24% w Beninie, 17% w Togo). Są także inne, mniejsze kościoły chrześcijańskie. Jednak przywiązanie do religii tradycyjnych jest bardzo silne. Nawet jeżeli ludzie deklarują, że są chrześcijanami czy muzułmanami, niezależnie od tego praktykują wierzenia tradycyjne, albo przynajmniej się z nimi identyfikują.
W takich warunkach Boże Narodzenie dotyczy najwyżej połowy populacji. Traktowane jest wyłącznie w kategoriach święta kościelnego i związanego z tym obrządku. Inne zwyczaje są obce i nie do końca zrozumiałe. Rozgrywają się raczej w sferze handlu i usług a nie zacisza domowego. Wszystkie Mikołaje, choinki, lampki, gwiazdeczki, śnieżynki są kompletnie niezrozumiałym tutaj elementem. Nie mają nic wspólnego z tutejszą tradycją.  Dlatego też wiele osób kojarzy te święta z prezentami i z gadżetami dla dzieci. Lokalne tradycje świąteczne są rzadkością i pojawiają się przy okazji obrządku w kościołach chrześcijańskich. Najczęściej są luźnym przeniesieniem wzorców z krajów europejskich lub ze Stanów Zjednoczonych. Miejscowych tradycji bożonarodzeniowych nie ma. No może poza jedną – w Boże Narodzenie je się ryż. Dużo i do syta.


Święta w sferze publicznej

To, że zbliżają się Święta można zauważyć po coraz większej liczbie mrugających światełek, którymi przyozdobione są przydrożne bary. W wielu miejscach publicznych pojawiają się dekoracje. Są to sztuczne choinki z gotowymi ozdobami pochodzącymi z Chin, światełka, jakieś błyszczące gadżety. Czasami słychać znane świąteczne melodie. Na ogół elektroniczne dźwięki wydawane przez przeróżne zabawki i świecidełka. Co roku, na większych rondach w centrum Lome i Kotonu pojawiają się, bogato oświetlone dekoracje, które utrzymują się jeszcze kilka miesięcy po świętach. W witrynach banków kuszą oferty kredytów świątecznych. W bogatych domach ustawia się sztuczne choinki i plastikowe wizerunki Noela czyli Mikołaja. Dla zdecydowanej większości to zaledwie czas, w którym dekoruje się strefę komercyjną i podejmuje się działania dobroczynne na rzecz dzieci.

Organizacje pomocowe a także bogatsze firmy organizują akcje świąteczne dla dzieci. Przekazywane są dary podopiecznym w domów dziecka. Szkoły odwiedzane są przez osoby publiczne i obdarowują potrzebujących uczniów. Organizowane są koncerty dobroczynne z prezentami, ale tylko dla wybranych dzieci z biedniejszych rodzin. Często są połączone z posiłkiem, występami artystów i tańcami. Stacje telewizyjne prześcigają się w transmisjach uroczystości organizowanych z myślą o potrzebujących dzieciach. Mam wrażenie, że część a tych wydarzeń robiona jest na pokaz, bo przez pozostałą część roku tych „dobrodziejów” w szkołach, wśród biednych uczniów, nie widać.

Dorośli nie otrzymują prezentów. Dzieci tylko w bogatych i bardziej zamożnych domach. Biedne dzieci mogą liczyć co najwyżej na organizowane w tym czasie akcje dobroczynne.

 

Święta w kościołach chrześcijańskich

Święta rozpoczynają się w kościołach o północy 24 grudnia uroczystą mszą świętą. Na przykład w Grand Popo w Beninie, na placu kościelnym płonie ogromne ognisko, od którego ludzie zapalają świece. Wchodzą z nimi do kościoła. To przy blasku tych świec odprawiana jest msza. W pewnym momencie świece gasną. Zapada ciemność. Całkowicie niewidomy chłopiec, czyta fragmenty pisma świętego. On, niewidzący może czytać nawet w ciemności. Pozostali – widzą tylko gdy jest światło. Bardzo wzruszający moment. Po czytaniu zapalają się światła. Rozpoczyna się nabożeństwo – Minuit Chretienne (Północ Chrześcijańska, czyli odpowiednik naszej Pasterki)

Po powrocie z kościoła, w domach serwowany jest posiłek. W nocy. Nie przygotowuje się specjalnych dań na tę okazję. Podaje się codzienną papkę z mąki maniokowej lub kukurydzianej i sos z rybą lub z kurczakiem. Po jedzeniu wszyscy rozchodzą się do swoich domów. Święto zacznie się jutro w południe lub wieczorem.

 

Święta w domach i rodzinach

Dzień Bożego Narodzenia to dzień przyjmowania gości. Przygotowuje się dużo jedzenia. Kupuje się skrzynki z piwem i słodkimi napojami gazowanymi. Tego dnia bary serwujące napoje również pękają w szwach. Wszędzie słychać muzykę. Czasami są to bożonarodzeniowe przeboje, czasami najnowsze hity muzyki z Togo czy sąsiedniej Nigerii.

W Beninie i w Togo, na co dzień jada się przypominającą purée ziemniaczane papkę z mąki kukurydzianej, manioku, prosa, tłuczony ignam. Do tego bardzo pikantny sos z kawałkiem rybki lub czegoś mięsnego. Ryż na biednych stołach gości rzadko. Mięso również. W święta gotuje się ryż. Przyrządza się sos z kurczakiem lub z koźlęciną. Są też potrawy z rybami. Potem, w rozmowach towarzyskich wszyscy pytają o to jak spędziło się święta. Mają na myśli, czy dobrze się jadło. Czy zjadło się dużo ryżu. Pytania takie dotyczą zwłaszcza osób biedniejszych i dzieci, które na co dzień ryżu nie jedzą. W wielu, zwłaszcza biedniejszych domach ryż jest gotowany od święta. Stąd pytanie właśnie o ryż. Można powiedzieć, że to jedzenie ryż a potem pytania o zjedzony podczas świąt ryż są miejscową tradycją. Wreszcie ją zidentyfikowałam, a myślałam, że nie ma miejscowych tradycji bożonarodzeniowych.

 

Na południu Beninu i Togo twierdzi się, że święta są dla dzieci. Dla dorosłych jest Nowy Rok. Kiedyś próbowałam z tym dyskutować. Bezskutecznie. Moi rozmówcy przekonywali mnie, że tak właśnie jest, i że jestem w błędzie twierdząc inaczej. Słowem w Beninie i w Togo Święta Bożego Narodzenia są dla dzieci!!!

 

 

 

O jakich prezentach świątecznych marzą dzieci, którymi opiekuje się EDU Afryka.

Podobnie jak inne dzieci na świecie, nasi uczniowie mają głowy pełne marzeń. Chciałyby mieć fajne ubrania, zabawki. Wszyscy ucieszyliby się z telefonu albo latarki. Każdy ma jakieś swoje. Każdy ma inne. Jest jednak coś co je łączy, zwłaszcza dzieci z biedniejszych domów. To jedzenie.

Każdy, bez wyjątku chciałby chociaż raz do roku najeść się do syta. Najeść się, czegoś co lubi, a na co zawsze jest za mało pieniędzy.
Nasze dzieciaki uwielbiają sardynki w puszkach. Uwielbiają ryż. Zazwyczaj nie mogą się tak zwyczajnie, i bez wyrzutów sumienia najeść. Ale od czego są Święta! Od czego są przyjaciele, którzy zwłaszcza w tym okresie dzielą się z biedniejszymi tym co mają.
Dlatego EDU Afryka, na tegoroczne Święta, dla wszystkich swoich podopiecznych przygotowała paczki z jedzeniem. Może wydać się to dziwne, ale rzeczywiście w pakietach będzie to, czego dzieci i ich rodziny potrzebują, aby ich Święta były smakowite i syte.

Zapraszamy do udziału w naszej akcji PEŁNE BRZUSZKI – ŚWIĄTECZNE PACZUSZKI dla dzieci w Beninie i Togo 


Wszystkie informacje dotyczące naszej świątecznej akcji, znajdują się:
w zakładce Pełne Brzuszki – ŚWIĄTECZNE PACZUSZKI 2018

link: PEŁNE BRZUSZKI - ŚWIĄTECZNE PACZUSZKI 2018

oraz na Facebooku Wydarzenie PEŁNE BRZUSZKI – Świąteczne Paczuszki dla Dzieci w Beninie i w Togo
Facebook Wydarzenie PEŁNE BRZUSZKI - ŚWIĄTECZNE PACZUSZKI 

 

Serdecznie pozdrawiamy wszystkich w Polsce i na całym świecie. Niech te Święta będą piękne i radosne. A podopiecznym EDU Afryka życzymy, aby ich Święta były syte i smakowite.

 

 

 

 

Kilka słów autorki o sobie:

Nazywam się Barbara Kwiatek. Organizuję życie EDU Afryka w Beninie i w Togo. Mieszkam tutaj od sześciu lat. Wcześniej przez wiele lat podróżowałam po krajach Afryki Zachodniej. Osobiście znam dzieci, którym pomagamy. Czasami odwiedzam dzieci w ich domach. Rozmawiam z rodzinami. W przypadku dzieci, które opuściły szkołę, zachęcam, aby ponownie podjęły naukę. Osobiście dbam aby pomoc docierała we właściwy sposób. Diagnozuję potrzeby materialne dzieci, na przykład czy potrzebują nowy mundurek szkolny, czy mogą poczekać do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, czy potrzebny jest strój sportowy, bo ten już się porwał lub jest za mały….. codzienność.